<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[naTemat.pl - Hanna Lis]]></title>
		<description><![CDATA[Najnowsze wpisy z bloga Hanna Lis w naTemat.pl]]></description>
		<link>http://hannalis.natemat.pl/</link>
		<generator>natemat.pl</generator>
		
			<item><guid isPermaLink="true">http://hannalis.natemat.pl/116699,sila-spokoju-tadeusza-mazowieckiego</guid><link>http://hannalis.natemat.pl/116699,sila-spokoju-tadeusza-mazowieckiego</link><pubDate>Fri, 12 Sep 2014 14:38:56 +0200</pubDate><author>Hanna Lis</author><title>Siła spokoju Tadeusza Mazowieckiego</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/2a5a6d3cfbb4fdfc92eac43adee090a5,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>“Mazowieckiemu należy się łuk triumfalny” - powie jutro w Gazecie Wyborczej Adam Michnik. Wywiad z założycielem i byłym naczelnym Wyborczej zamajaczył zbyt krótko na portalu gazety (redakcyjny falstart), abym mogła poznać argumentację Michnika, co jednak w najmniejszym stopniu nie unieważnia mojego przekonania, że postulat to absolutnie trafiony.<br /><br /><a href="http://hannalis.natemat.pl/116699,sila-spokoju-tadeusza-mazowieckiego">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/2a5a6d3cfbb4fdfc92eac43adee090a5,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/2a5a6d3cfbb4fdfc92eac43adee090a5,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://hannalis.natemat.pl/105273,lapy-precz-od-moich-dzieci</guid><link>http://hannalis.natemat.pl/105273,lapy-precz-od-moich-dzieci</link><pubDate>Fri, 06 Jun 2014 13:05:47 +0200</pubDate><author>Hanna Lis</author><title>Łapy precz od moich dzieci</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Swój do swego ciągnie, nie jestem więc w najmniejszym stopniu zaskoczona faktem, że oto zawiązał się sojusz portalu braci Karnowskich z brukowcami. Jedni i drudzy przecież budują biznesplany swoich medialnych przedsięwzięć na – w ich mniemaniu – najbardziej dochodowym w Polsce towarze. Na “hejcie”.<br /><br /><a href="http://hannalis.natemat.pl/105273,lapy-precz-od-moich-dzieci">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Hanna Lis</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://hannalis.natemat.pl/84471,hiena-roku-dla-braci-karnowskich</guid><link>http://hannalis.natemat.pl/84471,hiena-roku-dla-braci-karnowskich</link><pubDate>Fri, 06 Dec 2013 11:55:03 +0100</pubDate><author>Hanna Lis</author><title>Hiena roku dla braci Karnowskich</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Zgodnie z zasadą &quot;nie ruszaj gówna, bo śmierdzi: nigdy nie uległam pokusie (a bywała niekiedy silna) skomentowania jakiegokolwiek tekstu opublikowanego w internetowym ścieku braci Karnowskich. Nie od dziś wiadomo, że specialite de la maison ich (nie)wesołego portaliku jest plucie, szczucie i miotanie oszczerstwami, nic w ich wykonaniu nie powinno więc dziwić. A jednak.<br /><br /><a href="http://hannalis.natemat.pl/84471,hiena-roku-dla-braci-karnowskich">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Hanna Lis</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://hannalis.natemat.pl/65939,wspolnie-pomozmy-beacie-zbieramy-pieniadze-na-jej-rehabilitacje</guid><link>http://hannalis.natemat.pl/65939,wspolnie-pomozmy-beacie-zbieramy-pieniadze-na-jej-rehabilitacje</link><pubDate>Wed, 26 Jun 2013 13:48:13 +0200</pubDate><author>Hanna Lis</author><title>Wspólnie pomóżmy Beacie. Zbieramy pieniądze na jej rehabilitację</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>W niedzielę 30 czerwca w Parku Zdrojowym w Konstancinie organizujemy rodzinny piknik i koncert charytatywny, z którego dochód przeznaczony zostanie na rehabilitację i leczenie fantastycznej młodej kobiety – rehabilitantki i fizjoterapeutki Beaty Jałochy.<br /><br /><a href="http://hannalis.natemat.pl/65939,wspolnie-pomozmy-beacie-zbieramy-pieniadze-na-jej-rehabilitacje">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Hanna Lis</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://hannalis.natemat.pl/62085,otworzcie-oczy</guid><link>http://hannalis.natemat.pl/62085,otworzcie-oczy</link><pubDate>Tue, 21 May 2013 11:38:26 +0200</pubDate><author>Hanna Lis</author><title>Otwórzcie oczy</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Moja Babcia była amazonką (udana mastektomia - dożyła 89 lat), mój Dziadek zmarł na raka, tak jak i mój Ojciec. Boję się raka, nienawidzę go, ale i jakoś tam szanuję, jak szanuje się strasznego, silnego wroga. Może dlatego, że zdążyłam go dobrze poznać, nigdy nie ośmielę się z niego żartować. To frustrujące, że wciąż są ludzie, którzy nie widzą różnicy między “zrobieniem sobie cycków”, a rekonstrukcją piersi po ratującej życie operacji.<br /><br /><a href="http://hannalis.natemat.pl/62085,otworzcie-oczy">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Hanna Lis</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://hannalis.natemat.pl/49509,o-technologii-powstawania-tekstow-w-kolorowej-prasie-odcinek-pierwszy</guid><link>http://hannalis.natemat.pl/49509,o-technologii-powstawania-tekstow-w-kolorowej-prasie-odcinek-pierwszy</link><pubDate>Mon, 04 Feb 2013 14:59:49 +0100</pubDate><author>Hanna Lis</author><title>O technologii powstawania tekstów w kolorowej prasie. Odcinek pierwszy</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Zwykle nie reaguję na wyssane z palca teksty, które pojawiają się o mnie w kolorowej prasie. Dziś doszłam do wniosku (mocno spóźnionego, sądząc po kolejnej takiej publikacji), że brak reakcji jest przyzwoleniem na kolejne erupcje nieskrępowanej wyobraźni redaktorów niektórych czasopism.<br /><br /><a href="http://hannalis.natemat.pl/49509,o-technologii-powstawania-tekstow-w-kolorowej-prasie-odcinek-pierwszy">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Hanna Lis</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://hannalis.natemat.pl/49265,pobudka</guid><link>http://hannalis.natemat.pl/49265,pobudka</link><pubDate>Fri, 01 Feb 2013 19:00:12 +0100</pubDate><author>Hanna Lis</author><title>Pobudka</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Witam wszystkich po przerwie i przepraszam za przedwczesny (bo rozpoczęty jeszcze jesienią) blogowy sen zimowy. Po posypaniu głowy popiołem czas na podziękowania, które jak psu buda (a PiS-owi Gowin) należą się posłance Krystynie Pawłowicz za to, że wyrwała mnie z przedłużającego się stanu błogiej hibernacji. Wiadro lodowatej wody w fazie głebokiego REM nie należy do przyjemności, ale przyjęłam je z pokorą, a nawet swoistą ulgą, świadoma, że łagodne pobrzękiwanie budzika niewiele by tu wskórało.<br /><br /><a href="http://hannalis.natemat.pl/49265,pobudka">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Hanna Lis</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://hannalis.natemat.pl/34541,czas-na-dynie</guid><link>http://hannalis.natemat.pl/34541,czas-na-dynie</link><pubDate>Mon, 08 Oct 2012 21:08:26 +0200</pubDate><author>Hanna Lis</author><title>Czas na dynię</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Długo to od siebie odganiałam. Wrzesień niepostrzeżenie stał się październikiem, jednak niezgorsze jak na tę porę roku temperatury pozwalały mi żyć w błogim złudzeniu, że to jeszcze nie teraz, że jeszcze nie całkiem. Przychodzi jednak taka chwila w życiu osobników ciepłolubnych (do ktorych bezdyskusyjnie się zaliczam), że żadne zaklęcia nie działają, żadne próby wyparcia oczywistej oczywistości nie skutkują i trzeba sobie w końcu uczciwie powiedzieć: to koniec.<br /><br /><a href="http://hannalis.natemat.pl/34541,czas-na-dynie">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Hanna Lis</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://hannalis.natemat.pl/31171,nie-niech-nie-milcza-niech-wszyscy-sie-dowiedza-nie-chronmy-psychopatow-sadystow-dewiantow-cholerykow</guid><link>http://hannalis.natemat.pl/31171,nie-niech-nie-milcza-niech-wszyscy-sie-dowiedza-nie-chronmy-psychopatow-sadystow-dewiantow-cholerykow</link><pubDate>Thu, 13 Sep 2012 19:51:35 +0200</pubDate><author>Hanna Lis</author><title>NIE. Niech nie milczą. Niech wszyscy się dowiedzą. Nie chrońmy psychopatów, sadystów, dewiantów, choleryków</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>“Szokujące wyznanie znanej aktorki” czytam późną nocą na jednym z portali. W dobie, w której zdaniem wydawców prasy i internetu na miano szokującego zasługuje wyznanie, że zapłaciło się mandat za złe parkowanie, większego szoku się nie spodziewam, a jednak czytam dalej. Czytam i dowiaduję się, że gwiazda polskiego kina była “bita, poniżana i upokarzana przez męża”. Czy jestem zszokowana? Nie.<br /><br /><a href="http://hannalis.natemat.pl/31171,nie-niech-nie-milcza-niech-wszyscy-sie-dowiedza-nie-chronmy-psychopatow-sadystow-dewiantow-cholerykow">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Hanna Lis</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://hannalis.natemat.pl/29331,wielkie-greckie-wakacje</guid><link>http://hannalis.natemat.pl/29331,wielkie-greckie-wakacje</link><pubDate>Fri, 31 Aug 2012 14:12:16 +0200</pubDate><author>Hanna Lis</author><title>Wielkie greckie wakacje</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>W ostatnich dniach nie zaglądałam do komputera w celach innych niż wygooglowanie dobrej knajpy w okolicy czy wartej zachodu nowej książki. Przez pierwszy dzień walczyłam z mniej lub bardziej wyraźnym syndromem odstawienia, ale szybko okazało się, że pytanie “co tam panie w polityce” wcale nie wymaga natychmiastowej odpowiedzi. Więcej – w ogóle odpowiedzi nie wymaga.<br /><br /><a href="http://hannalis.natemat.pl/29331,wielkie-greckie-wakacje">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Hanna Lis</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://hannalis.natemat.pl/21223,o-zwiazkach-partnerskich-poslowie-pokazali-kilku-milionom-polakow-srodkowy-palec</guid><link>http://hannalis.natemat.pl/21223,o-zwiazkach-partnerskich-poslowie-pokazali-kilku-milionom-polakow-srodkowy-palec</link><pubDate>Sat, 30 Jun 2012 02:05:30 +0200</pubDate><author>Hanna Lis</author><title>O związkach partnerskich. Posłowie pokazali kilku milionom Polaków środkowy palec</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>“Nie mam za grosz tolerancji wobec homofobów, również we własnej partii” mówił w czerwcu ubiegłego roku Donald Tusk i zapowiadał, że zajmie się “tą sprawą” zaraz po wyborach. Tą sprawą, czyli związkami partnerskimi, partia rządząca zajęła się jednak dopiero teraz, a mówiąc dokładniej zajęła się (skutecznie) ukręceniem jej łba.<br /><br /><a href="http://hannalis.natemat.pl/21223,o-zwiazkach-partnerskich-poslowie-pokazali-kilku-milionom-polakow-srodkowy-palec">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Hanna Lis</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://hannalis.natemat.pl/20205,hanna-lis-traci-widzow-w-panoramie-tvp-blondynka-probuje-zrozumiec-wyniki-ogladalnosci</guid><link>http://hannalis.natemat.pl/20205,hanna-lis-traci-widzow-w-panoramie-tvp-blondynka-probuje-zrozumiec-wyniki-ogladalnosci</link><pubDate>Fri, 22 Jun 2012 17:37:43 +0200</pubDate><author>Hanna Lis</author><title>"Hanna Lis traci widzów w Panoramie TVP"? Blondynka próbuje zrozumieć wyniki oglądalności</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Drugi raz w ciągu niespełna dwóch tygodni czytam, że z mojej winy dramatycznie spada oglądalność Panoramy. No, dobijam ja po prostu tę biedną Panoramę, pomyślałam sobie. Przed dokonaniem rytualnego seppuku, postanowiłam jednak przyjrzeć się, jak kolegom wyszło takie równanie.<br /><br /><a href="http://hannalis.natemat.pl/20205,hanna-lis-traci-widzow-w-panoramie-tvp-blondynka-probuje-zrozumiec-wyniki-ogladalnosci">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Hanna Lis</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://hannalis.natemat.pl/19917,zadna-z-nas-kobiet-nie-chce-byc-materialem-do-klepania-po-tylku</guid><link>http://hannalis.natemat.pl/19917,zadna-z-nas-kobiet-nie-chce-byc-materialem-do-klepania-po-tylku</link><pubDate>Thu, 21 Jun 2012 13:20:35 +0200</pubDate><author>Hanna Lis</author><title>Żadna z nas, kobiet, nie chce być materiałem do klepania po tyłku</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/f0f76eb4a41c7a335ddf866ee15ff74c,150,100,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Leszek Miller znów zabłysnął bon motem. Postępując zgodnie z instrukcją udzieloną przezeń publice, a mianowicie że “mężczynę poznaje się po tym, jak kończy”, nie ośmielę się (karna jestem) powiedzieć, jakim eks-premier i wódz SLD jest mężczyzną, bo ten najwyraźniej wciąż nie skończył. Pokuszę się jednak o tezę, że marne ma szanse na wielki polityczny come-back człowiek “lewicy”, który swój potencjalny elektorat notorycznie klepie po tyłku.<br /><br /><a href="http://hannalis.natemat.pl/19917,zadna-z-nas-kobiet-nie-chce-byc-materialem-do-klepania-po-tylku">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/f0f76eb4a41c7a335ddf866ee15ff74c,301,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/f0f76eb4a41c7a335ddf866ee15ff74c,301,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Gazpacho z arbuza</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://hannalis.natemat.pl/18293,przed-egzaminem</guid><link>http://hannalis.natemat.pl/18293,przed-egzaminem</link><pubDate>Mon, 11 Jun 2012 10:19:01 +0200</pubDate><author>Hanna Lis</author><title>Przed egzaminem</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Dzisiaj krótko i po męsku. Nie dlatego, że nie nie mam o czym pisać, bo mam. Nie dlatego, że swoje blogowanie traktuje niepoważnie, bo traktuje je arcypoważnie i wdzięczna jestem za każdy Wasz wpis. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Przede mną sesja egzaminacyjna. Jutro zdaję biologię, pojutrze matmę, potem polski, chemia itp, itd.<br /><br /><a href="http://hannalis.natemat.pl/18293,przed-egzaminem">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Hanna Lis</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://hannalis.natemat.pl/17859,ave-asparagus</guid><link>http://hannalis.natemat.pl/17859,ave-asparagus</link><pubDate>Fri, 08 Jun 2012 10:35:17 +0200</pubDate><author>Hanna Lis</author><title>Ave Asparagus</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Jestem wszystkożerna. Podobnie jak inni opętani pasją jedzenia (żyję po to, żeby jeść, w żadnym wypadku nie odwrotnie), wielbię wszystko, co świat ma mi do zaoferowania na talerzu (ok, może z wyjątkiem podrobów). Są jednak rzeczy, które powodują, że serce bije mi szybciej, krew w żyłach pulsuje mocniej, a wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach. Zaznaczam, że nie chodzi o ten typ wyobraźni, który inspiruje do ekstremalnych eksperymentów kulinarnych. Są bowiem dary tej ziemi tak nieskończenie doskonałe, że grzechem byłoby kombinować, jak by je tu ulepszyć. Smaki tak subtelne, że wymagają nadzwyczajnej wręcz kulinarnej wstrzemięźliwości, by przypadkiem ich nie stłamsić.<br /><br /><a href="http://hannalis.natemat.pl/17859,ave-asparagus">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Hanna Lis</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://hannalis.natemat.pl/17417,politycy-grasuja-w-porze-najwiekszej-ogladalnosci</guid><link>http://hannalis.natemat.pl/17417,politycy-grasuja-w-porze-najwiekszej-ogladalnosci</link><pubDate>Mon, 04 Jun 2012 23:05:19 +0200</pubDate><author>Hanna Lis</author><title>Politycy grasują w porze największej oglądalności</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Tuż po dzisiejszej Panoramie miałam pognać do domu, zrobić dzieciom kolację, zasiąść do komputera i napisać tekst do naTemat, tak jak obiecałam to Tomkowi Machale. Plan się niemal powiódł. Niemal, bo jest już zdrowo po 22, a ja dopiero zaczynam pisać. Z mozołem, bo werwa kulinarno-blogerska gdzieś po drodze się ulotniła.<br /><br /><a href="http://hannalis.natemat.pl/17417,politycy-grasuja-w-porze-najwiekszej-ogladalnosci">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Hanna Lis</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://hannalis.natemat.pl/16925,witajcie-po-przerwie</guid><link>http://hannalis.natemat.pl/16925,witajcie-po-przerwie</link><pubDate>Fri, 01 Jun 2012 11:06:20 +0200</pubDate><author>Hanna Lis</author><title>Witajcie po przerwie:)</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Na początek kilka słów wytłumaczenia. Całkiem niespodziewanie odkryłam, że życie kulinarnego blogera jest trudniejsze, aniżeli mi się początkowo zdawało. I nie chodzi tu o słowa i przepisy, ale o to, co czyni blog kulinarny wartym świeczki czy kolacji. Jedna rzecz mnie w tym wszystkim na razie, przyznam szczerze, zupełnie przerasta, a mianowicie bycie kulinarnym fotografem. Uwierzcie albo nie, ale w pamięci swojego aparatu mam 268 zdjęć mojego blogerskiego debiutu (pesto trapaese) i 246 fotografii kanapki z kozim serem! Słowo honoru!<br /><br /><a href="http://hannalis.natemat.pl/16925,witajcie-po-przerwie">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Hanna Lis</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://hannalis.natemat.pl/15055,jadlam-jak-francuzka-dlaczego-wazylam-jak-amerykanka</guid><link>http://hannalis.natemat.pl/15055,jadlam-jak-francuzka-dlaczego-wazylam-jak-amerykanka</link><pubDate>Fri, 18 May 2012 18:49:21 +0200</pubDate><author>Hanna Lis</author><title>Jadłam jak Francuzka, dlaczego ważyłam jak Amerykanka?</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Z dziką radością przeczytałam dziś w naTemat.pl jedną czwartą tekstu Izabeli Bek pod jakże optymistycznym tytułem “Francuzki nie tyją”. Niestety pozostałe trzy czwarte strąciły mnie w otchłań czarnej rozpaczy. Ale po kolei. Na początek euforia, kiedy widzę zdjęcie autorki z adnotacją, że jest właścicielką mojej ulubionej warszawskiej cukierni La Vanille. Kto tam kiedyś był, a mnie do La Vanille regularnie zaciągają córki wie, że przekroczyć próg tej cukierniczej świątyni, to znaczy znaleźć się w cupcake’owym niebie. Wie też, że oparcie się tutejszym słodkościom jest dowodem najwyższego męstwa i niezłomnej wręcz woli.<br /><br /><a href="http://hannalis.natemat.pl/15055,jadlam-jak-francuzka-dlaczego-wazylam-jak-amerykanka">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Hanna Lis</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">http://hannalis.natemat.pl/14543,znow-w-newsroomie</guid><link>http://hannalis.natemat.pl/14543,znow-w-newsroomie</link><pubDate>Tue, 15 May 2012 16:29:48 +0200</pubDate><author>Hanna Lis</author><title>Znów w newsroomie!</title><description><![CDATA[<img src="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,135,135,1,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;"/>Co się odwlecze... Nie uciekło. Plotki o mojej obecności w natemat.pl, jako jedne z nielicznych, były prawdziwe, ale cóż... odwlekło się. Musiało trochę poczekać, bo byłam skupiona na tym, żeby sobie przypomnieć, “jak to się robi w newsroomie”. Nawet nie na ekranie, ale właśnie w newsroomie. Bałam się, że trzyletnia przerwa mnie rozleniwiła, że nie będę w stanie wystrzelić o piątej trzydzieści rano z łóżka, żeby zasiąść przed komputerem w poszukiwaniu newsa i sposobów na to, by jak najlepiej o nim opowiedzieć, opakować go, sprzedać.<br /><br /><a href="http://hannalis.natemat.pl/14543,znow-w-newsroomie">Czytaj więcej w naTemat.pl</a>]]></description><media:thumbnail url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" /><media:content url="http://cdn.natemat.pl/84fe854809c246498e5b8059b37c0524,305,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Hanna Lis</media:title></media:content></item>
		
	</channel>
</rss>
